Rozpalanie ognia nie zawsze jest tak proste, jak byśmy sobie wyobrażali. Dzięki krzesiwu możemy to sobie znacznie ułatwić. Trzeba jednak wiedzieć, jakie krzesiwo wybrać i przede wszystkim, jak wszystko działa.
W sytuacjach kryzysowych, kiedy musimy polegać tylko na sobie, warto być odpowiednio przygotowanym. Jak dobrze wiemy, ogień można rozpalić na kilka sposobów. Możemy mieć zapałki, które mogą zamoknąć. Możemy także powrócić do korzeni i spróbować rozpalić ogień przez pocieranie, tak jak to robiono kiedyś. Nasi przodkowie oprócz pocierania używali też innej techniki do rozpalania ognia. Za pomocą krzemieni wytwarzali iskry, które miały zapalić suche podłoże do ognia. Mieli więc takie pradawne krzesiwo. Przy nim zostaniemy. Zdziwilibyśmy się, jak od tego czasu się zmieniło – nie tylko pod względem kształtu, ale także materiału.
Podczas przetrwania na łonie natury konieczne będzie rozpalenie ognia. Jest on bardzo ważny do uzdatniania wody i przygotowywania jedzenia. Ponadto odstrasza zwierzęta i chroni nas nie tylko przed zimnem. W naszym zestawie przetrwania, lub po prostu gdzieś w kieszeniach, powinniśmy zawsze mieć krzesiwo, które pomoże nam rozpalić ogień. Takie krzesiwo składa się z kilku części. Z paliwa, części do krzesania oraz blaszki do pocierania. Ważne jest, aby wspomnieć, że istnieją dwa rodzaje krzesiw. Jedno odpowiada opisanemu wcześniej i drugie trochę się od niego różni.
W pierwszym przypadku mamy do dyspozycji wąski pręt, który na jednej stronie ma umieszczony pręcik. Sam pręt jest wykonany z mieszaniny magnezu, który naprawdę świetnie się pali w bardzo wysokich temperaturach. Pręcik służy do krzesania. Ostatnią częścią jest mała blaszka. W praktyce wszystko działa następująco. Blaszką ścieramy magnez na podpałkę (suche podłoże do rozpalenia ognia). Gdy jest go wystarczająco dużo, za pomocą krzesającego pręcika zapalamy magnez, który pali się w temperaturze około 2000oC. Przy takiej temperaturze zapalenie suchego, ale także mokrego podłoża, to bułka z masłem. Blaszkę często zastępuje nóż, ponieważ pręcik magnezowy jest dość miękki. Chociaż może się wydawać, że ta opcja jest najlepsza, tak nie jest. Tak, krzesiwo tego typu ma swoje zalety i jest sprawdzone przez lata, niemniej jest dość duże i ciężkie. Nadchodzi więc nowoczesne i eleganckie rozwiązanie.
Ze względu na większą wagę i rozmiary pierwszego typu, trzeba było wymyślić coś, co ma mniejsze wymagania. Dlatego usunięto pręt, a pręcik wykonano z ferricera. Co to jest ferricerium? To sztucznie stworzony metal, który jest zdolny, dzięki niewielkiej pomocy, do wytworzenia iskry o temperaturze do 1700oC. Już pewnie zauważyliśmy, dlaczego jest używane właśnie tutaj. Krzesiwo z ferrica jest w formie pręcika, który jest osadzony w małym uchwycie. Częścią krzesiwa jest ponownie blaszka. Rozpalanie ognia tym rodzajem krzesiwa jest bardzo proste. Wystarczy zebrać podpałkę, przytrzymać nad nią krzesiwo i mocno uderzyć blaszką o pręcik. W tym momencie wylatuje deszcz gorących iskier, który łatwo zapali podpałkę. Jakie to proste, prawda? Krzesiwo jest ponadto bardzo kompaktowe i jego waga jest znikoma. Wydaje się więc najlepszym wyborem, ale czy na pewno tak jest?
Chcemy tego, czy nie, nowoczesne ferricerowe krzesiwa są najlepszą opcją do zestawu przetrwania lub wyposażenia na łonie natury. Chociaż klasyczne krzesiwa były wcześniej, musimy je odłożyć na bok, ponieważ hamowanie rozwoju się nie opłaca. W naszym sklepie internetowym znajdziemy obie opcje, plus różne podtypy krzesiw, które różnią się przede wszystkim rozmiarem. Możemy więc mieć małe ferricerowe krzesiwo do zestawu przetrwania lub duże do kieszeni spodni. Tak czy inaczej, będziemy o wiele bardziej przygotowani.
















































