Barwa naszej skóry nie harmonizuje zbytnio z kolorem roślinności w dżungli, lesie czy innych miejscach. Pomimo tego w pewnych sytuacjach musimy być zamaskowani na tyle, aby jak najbardziej zlewać się z otoczeniem. Jak to osiągnąć? Możemy zamaskować się roślinnością, którą można przymocować do wyposażenia, aby wyglądać jak część lasu. Pomimo to, nasza twarz będzie widoczna. Na szczęście istnieje możliwość jej zakrycia, aby być jak najmniej zauważalnym. Tą możliwością są barwy maskujące i pokrywające.
Nie mówimy o bojowych barwach używanych przez Indian, Szkotów i inne narody podczas wojen. Te kolory były raczej prowokacyjne. Wojownicy malowali twarz, aby przestraszyć wroga. Barwy, o których mówimy, są rzeczywiście maskujące. Zapewne każdy z nas widział jakiś film, gdzie członkowie jednostki wojskowej byli pomalowani, aby nie zwracać uwagi. To właśnie te kolory mamy na myśli. Stylów i odcieni jest wiele, wszystko zależy od kolorów natury, do których się wybieramy.
Pierwsze, co przychodzi nam na myśl, to toksyczność. Przecież nie chcielibyśmy nakładać na twarz czegoś, co mogłoby powodować wysypkę czy poważniejsze problemy. Możemy być spokojni. Barwy są produkowane tak, aby były jak najbardziej delikatne. Ostatnią rzeczą, którą producent by chciał, to by jego produkt powodował komuś szkodę. Zniszczyłoby to jego interesy i doprowadziło do bankructwa. Pomimo tego są wystarczająco trwałe, aby odporne na wilgoć czy przypadkowe otarcia. Do ich zmycia wystarczy woda z mydłem. Nawet jeśli są nieszkodliwe, musimy uważać na oczy. Dostać barwę do oczu byłoby nieprzyjemne.































