W celu samoobrony ludzkość wymyśliła już wiele różnorodnego wyposażenia. Jedna kategoria jednak szczególnie utwierdza nas w przekonaniu, że wyobraźnia naprawdę nie zna granic. Mówimy tutaj o parasolach obronnych, które spełniają wiele funkcji. Włącznie z tą, której byśmy się spodziewali.
W niektórych kręgach lepiej po prostu nie zwracać na siebie zbyt dużej uwagi. I nie wywoływać paniki u publiczności prawdziwą bronią, która wygląda jak… no, jak prawdziwa broń. A jaka jest alternatywa? Przynieść do towarzystwa po prostu broń, która nie wygląda jak broń.
Parasol jest idealnym rozwiązaniem do takich celów. Jeśli nie zabierzesz go akurat na spacer w Karkonosze, będziesz z nim niewidoczny prawie wszędzie. No, może poza wyjątkowo upalnymi dniami. Ale znowu – możesz twierdzić, że wziąłeś parasol jako ochronę przed słońcem.
Parasolki obronne charakteryzują się wyjątkowo solidną konstrukcją. Kiedy w samoobronie uderzysz potencjalnego napastnika takim parasolem, praktycznie się nie zgniecie, a co dopiero pęknie. Potrafią pełnić zasadniczo te same funkcje co kij baseballowy – z tą różnicą, że kij baseballowy w teatrze czy kawiarni wywołałby co najmniej uniesione brwi i pytania w oczach innych gości.
Z kolei z parasolką obronną możesz czuć się jak tajny agent. Taki parasol bowiem służy również jako parasol. Po prostu można się nim ochronić przed deszczem, ponieważ jego pokrycie jest wystarczająco skuteczne, aby złapać i przekierować krople deszczu, które w przeciwnym razie by cię zmoczyły.
Możesz u nas znaleźć na przykład parasole z kulową głowicą z twardego drewna, która służy jako uderzająca część parasola. I uwierz, że gdy z takim parasolem staniesz przeciwko napastnikowi, wystarczy, że uderzysz go w goleń, a skutecznie go unieszkodliwisz. Jednocześnie będziesz mieć pewność, że nie spowodujesz śmiertelnych obrażeń i nie będziesz oskarżony o nieproporcjonalną obronę.


